Przejdź do treści
← Wszystkie eseje
Treningi i plany··Zaktualizowano: ·14 min czytania

Daniels, Seiler, Canova: trzy szkoły treningu wytrzymałościowego i to, czego w żadnej nie ma

Pięć temp Jacka Danielsa, norweska polaryzacja Seilera, specyficzność Canovy — którą wybrać i dlaczego żadna sama nie wystarczy

K
Krzysztof Kluge
Kluge Team · Trener

Chcesz przełożyć to na swój trening — ze strefami z własnego testu, nie z tabelki? Umów rozmowę →

Daniels daje precyzję tempa, Seiler — proporcje intensywności, Canova — specyficzność tempa zawodów. Daniels wylicza pięć temp (E, M, T, I, R) z jednej liczby VDOT, Seiler każe trzymać ok. 80% czasu w niskiej intensywności, a Canova zakotwicza trening w tempie startowym — ale tylko u zaawansowanych. Czwartą warstwę, periodyzację i regenerację, biorę od Friela.

Trzy profile, które widzę u amatorów najczęściej. Trzy różne problemy.

Talent bez systemu. Duża baza tlenowa — często po latach innego sportu wytrzymałościowego — i starty we wszystkim naraz: trail, ultra, półmaraton, triatlon. Zero specyficznej pracy pod jeden cel. Ogromny potencjał, brakuje systemu.

Kilka celów A w jednym sezonie. Triatlonista z maratonem wiosną, połówką latem i pełnym dystansem jesienią. Pytanie nie brzmi „co trenować”. Brzmi: jak to połączyć, żeby nie rozsypać się pod kierunkiem trzech różnych celów.

Zaawansowany z wieloletnią bazą. Poziom bliski sub-elitarnemu, lata regularnej pracy. Problem inny niż u pozostałych: nie „jak trenować?”, a „co teraz robić, żeby dobić następne 2% progresu, kiedy baza jest już zbudowana?”

Każdy z tych profili jest w innej fazie. Każdy potrzebuje innego systemu. Bo prawda jest taka: nie ma jednego sposobu trenowania wytrzymałości. Są trzy szkoły, które od 50 lat kształtują ten sport światowo. Każda genialna. Każda niekompletna. I każda daje Ci coś innego — w zależności od tego, w jakim jesteś miejscu.


Dlaczego procenty HRmax to za mało

Zanim przejdę do szkół — jedna rzecz.

Większość amatorów (i wielu trenerów) układa trening według procentów tętna maksymalnego. Strefa 2 to 60–70% HRmax. Strefa 4 to 80–90%. Wygląda precyzyjnie, ale w praktyce — to najgorsza metoda, jaką znam.

Dlaczego? Trzy powody:

1. HRmax jest szacowany, nie zmierzony. Wzór „220 minus wiek” może mieć błąd do ±15 uderzeń. To znaczy, że Twoja „strefa 2” może być strefą 1 (za mała stymulacja) albo strefą 3 (szara strefa, katastrofa). Bez realnego testu HRmax — strzelanie.

2. HRmax nie mówi nic o metabolizmie. Dwie osoby z tym samym HRmax mogą mieć zupełnie różne progi laktatowe. U jednej próg LT1 leży na 70% HRmax. U drugiej na 82%. Ten sam procent HRmax to zupełnie różne środowisko biochemiczne dla każdego z nich.

3. Tętno reaguje z opóźnieniem i dryftuje. Zaczynasz trening — pierwsze 10 minut tętno „dogania”. Po godzinie — tętno rośnie przy tej samej intensywności (cardiac drift), bo jesteś odwodniony i gorąco. Procent HRmax który widzisz NIE jest zgodny z realnym obciążeniem metabolicznym.

Jack Daniels — amerykański fizjolog i trener, który stworzył najbardziej wpływowy system treningowy ostatnich 40 lat — nauczył mnie tego pierwszego dnia, kiedy czytałem jego książkę „Running Formula”. Trenuj na tempo, nie na tętno. Tempo nie kłamie. Tętno kłamie stale.


Szkoła pierwsza: Jack Daniels · precyzja tempa

VDOT — Twoja jedna liczba

Daniels sprowadził wszystko do jednej zmiennej: VDOT. To liczba od ~30 (początkujący) do ~85 (elitarny maratończyk), która mówi wszystko o Twojej formie biegowej w danym momencie.

VDOT obliczasz z najnowszego wyniku zawodów — 5 km, 10 km, półmaraton, maraton. Jeden wynik = jedna liczba = pełen zestaw Twoich temp treningowych. Aktualizujesz VDOT po każdym nowym wyniku.

Policzysz go tutaj: kalkulator VDOT — wpisujesz wynik startu, dostajesz VDOT, tempa E/M/T/I/R i wyniki równoważne na pozostałych dystansach.

Przykład dla progu w okolicach 4:05/km — tempa z tabeli Danielsa kalibruję pod realny test progowy, nie tylko wynik startów:

TempoSkrótMinuty/kmCo robi biochemicznie
EasyE5:05–5:35Aerobic base, mitochondria, regeneracja
MarathonM4:15Tempo sub-3:00
ThresholdT4:05Próg mleczanowy, „tempo” biegu
IntervalI3:45VO2max, 3–5 min odcinki
RepetitionR3:30Ekonomia biegu, szybkość, krótkie odcinki

I to jest magia Danielsa: te tempa mają konkretny cel fizjologiczny. Każde z innego powodu. Każde w innym celu.

Pięć temp po kolei

E (Easy) · tempo E z VDOT — fundament. 70–85% wolumenu tygodniowego. Biegasz tu przez godzinę i rozmawiasz pełnymi zdaniami. Rośnie gęstość kapilar, rośnie objętość serca, rosną mitochondria typu I. To jest strefa, w której zawodowcy spędzają większość czasu treningowego. Większość amatorów — omija jak ognia. „Nudne”, „wolno”, „po co”.

M (Marathon) · tempo M z VDOT — tempo Twojego planowanego maratonu. Wyostrza przygotowanie specyficzne. Wzrost ekonomii biegu przy tempie, które chcesz utrzymać przez 3–4 godziny. Długie biegi w tempie M (90 min – 2 h) — Twoja waluta na 8 tygodni przed zawodami.

T (Threshold) · tempo T z VDOT, u mnie kalibrowane testem progowym — najważniejsze tempo dla każdego biegacza średnio-długodystansowego. To jest prędkość, jaką Twój organizm może utrzymać przez ~60 minut w pełnym wysiłku. Trening: 2 × 20 min w T z 3 min odpoczynku, albo 4 × 8 min z 2 min. Powiększa bufor laktatowy. Pochyla krzywą progu mleczanowego.

I (Interval) · ~95–100% VO2max — strefa VO2max. 3–5 minut na odcinek, tyle samo przerwy. 5 × 1000 m na tempie 5 km. Zwiększa pułap tlenowy. Najmocniejsze narzędzie do poszerzania Twojego „sufitu” biologicznego.

R (Repetition) · szybciej niż VO2max — nauka szybkości i ekonomii. Krótkie odcinki: 200 m, 400 m, 600 m. Tempo startu w 1500 m. Pełna przerwa między odcinkami. Nie rozwija wytrzymałości — rozwija elegancję ruchu.

Jak to rozłożyć w tygodniu

Tygodniowa struktura Danielsowska dla maratończyka amatorskiego na 70 km:

Pon   50 min E
Wt    10 min E + 5 × 1000 m @ I (3:55) z 3 min E + 10 min E    → 60 min
Śr    55 min E
Cz    2 × 20 min @ T (4:18) z 3 min E + 20 min rozgrz./schł.   → 75 min
Pt    Off albo 30 min E
Sob   20 km long run @ E (ostatnie 5 km M)                     → 2:00
Ndz   45 min E

To jest minimum, które działa. 2 sesje jakości (I + T), 4–5 sesji E, jeden długi bieg z marathon-pace finisherem.

Dlaczego Daniels to genialny system: każde tempo ma konkretny cel, każdy cel ma konkretne tempo, a wszystko wyliczasz z jednego numeru — VDOT. Nie zgadujesz. Biegniesz.


Szkoła druga: Stephen Seiler · polaryzacja

Seiler — amerykański fizjolog pracujący w Norwegii — przestudiował przez 15 lat setki elit: biegaczy narciarskich, triatlonistów, kolarzy, wioślarzy. Szukał jednego: jak naprawdę trenują zawodowcy.

Odkrycie: 80/20.

  • 80% czasu treningowego: LIT (Low Intensity Training) — poniżej pierwszego progu laktatowego (LT1). U Danielsa to mniej więcej strefa E.
  • ~5% czasu: MIT (Moderate Intensity Training) — między progami LT1 i LT2. Tu mieszkają treningi M i T.
  • 15–20% czasu: HIT (High Intensity Training) — powyżej LT2. Trening I i R.

To jest polaryzacja: trenujesz albo bardzo lekko, albo bardzo ciężko. Środek (stref progowych) — minimalizujesz.

„Moderate intensity trap”

Seiler ukuł termin „pułapka średniej intensywności”. Amator biega za mocno na wybiegach („bo szkoda marnować czas”) i za słabo na interwałach („bo boli”). Rezultat: wszystkie godziny wychodzą na średnie tempo. Zero prawdziwej regeneracji, zero prawdziwej progresji.

Elite robi dokładnie odwrotnie. Ich łatwe jest naprawdę łatwe. Ich ciężkie jest naprawdę ciężkie. Środka — prawie nie ma.

Gdzie Seiler spotyka Danielsa

Seiler nie jest alternatywą dla Danielsa. To metapozorna zasada rozłożenia intensywności. Daniels mówi jakie tempa. Seiler mówi w jakich proporcjach.

Jeśli stosujesz Danielsa z nieświadomym rozkładem „50% czasu w M + T” — masz objawy overtrainingu po 6 tygodniach. Jeśli stosujesz Danielsa z filtrem 80/20 Seilera — masz progres przez 2 lata z rzędu.

Ja zawsze nakładam Seilera na Danielsa. Tempo — z Danielsa. Proporcje — z Seilera. To pierwsze połączenie.


Szkoła trzecia: Renato Canova · specyficzność

Jeśli Daniels to precyzja, a Seiler to proporcja — to Canova jest świętą wojną o specyficzność.

Włoski trener, który wyhodował kilkunastu mistrzów świata i olimpijskich (głównie Kenijczyków i Etiopów): maratończyków poniżej 2:04, pół-maratończyków pod 59 minut, 10-tysięczników pod 27 minut. Od 30 lat jeden z najbardziej wpływowych umysłów w lekkoatletyce.

Główna teza Canovy: trening musi symulować zawody.

Progresja specyficzna

Tradycyjna progresja: najpierw baza (długie powolne biegi), potem intensywność (krótkie szybkie interwały), na końcu race-specific.

Progresja Canovy: wszystko od początku jest zakotwiczone w tempie zawodów. Na 16 tygodni przed maratonem już robisz elementy w tempie maratonu. Na 8 tygodni — połowa Twojego wolumenu jest w tempie M lub szybciej.

Long runs Canovy

Klasyczny Canovy długi bieg dla elitarnego maratończyka 6 tygodni przed startem:

35–40 km progresywnie: pierwsze 10 km @ E, kolejne 10 km @ M + 15 sek/km (czyli WOLNIEJ niż tempo zawodów), ostatnie 10 km @ M − 10 sek/km (SZYBCIEJ niż tempo zawodów).

Czytasz to i myślisz: „to niemożliwe”. Dla elity — standard.

Blocks specjalne

Canova słynie z „blocków” — koncentracji wielkich wysiłków w krótkim czasie. Przykład 4-dniowego bloku dla maratończyka:

  • Dzień 1: 30 km z 20 km w tempie M. Rano.
  • Dzień 2 rano: 10 × 1000 m @ M − 15 sek/km. Odpoczynek 60 sek.
  • Dzień 2 popołudnie: 60 min E.
  • Dzień 3 rano: 25 km progresywnie (E → M).
  • Dzień 4 rano: 40 km mieszany (jak wyżej).

Po takim bloku — 4–5 dni niemal wyłącznie regeneracji (E + massaż + sauna).

Dlaczego Canova działa (i dlaczego NIE dla każdego)

Działa, bo ciało się adaptuje do tego, co robi regularnie. Jeśli chcesz biec maraton w tempie 4:00/km przez 3 godziny — musisz trenować biegać w tempie 4:00/km, dużo.

Ale: to tylko dla elity i zaawansowanych amatorów. Canovy blocki wymagają takiej bazy, że początkujący, robiący to samo, po tygodniu trafia na stół masera z kontuzją.

Dla amatora powyżej 30. roku życia, z ograniczoną bazą — Canova to za dużo, za szybko. Ale ELEMENTY Canovy (progresywne long runy, specyficzne tempa w fazie przed zawodami) — wchodzą do mojego systemu, kiedy zawodnik ma już solidne 3 lata pracy z Danielsem.


Trzy szkoły — porównanie jednym ekranem

DanielsSeilerCanova
Główna zasadaPrecyzja tempaPolaryzacja intensywnościSpecyficzność tempa zawodów
BazaE (tempo z VDOT)LIT (80% czasu)Progresywna specyfika
Narzędzie pomiaruVDOT z wyniku zawodówLT1 + LT2 (lab)Tempo docelowe zawodów
Długie biegiE lub E z M-finisheremDługie LITProgresywne z M-pace'em
Interwały VO2max3–5 min @ I~15% czasu w HITDuży wolumen interwałów progowych
Dla kogoKażdy poziomŚrednio-zaawansowany+Elite + zaawansowani amatorzy
SłabośćNie mówi jak rozłożyć proporcje tygodnia — łatwo przeładowaćNie mówi jak kalibrować konkretne tempaWymaga ogromnej bazy i ryzyko kontuzji u niedostatecznie przygotowanych
Supermocno, gdyZaczynasz serious treningMasz 5+ lat bazyPrzygotowanie do celu 2:45 maraton lub niżej

Którą stosować — na trzech profilach

Talent bez systemu — jeden cel, np. maraton sub-3:00: → Daniels jako szkielet + Seiler jako filtr proporcji. Tempa wyliczam z realnego testu progowego, nie tylko z wyników — przy progu ~4:05/km to 80% kilometrów w E (~5:10/km), 20% podzielone między T (~4:05/km) i I (~3:45/km). Koniec startów na wszystko naraz — plan treningowy na maraton zawęża sezon do jednego celu. Bez Canovy — za wcześnie. Canovy bloki na takiej bazie mogłyby nie dać tak dobrego efektu, jaki dałyby po kolejnych 12 miesiącach systematycznej pracy progowej. To są narzędzia, które szczególnie zyskują gdy baza jest już długofalowo zbudowana. To poziom, na którym priorytetem jest precyzja tempa i specyficzność maratonska, nie elitarne symulacje.

Kilka celów A — trzy cele, jedno ciało: → Tu stosuję hybrid: system Mark Allen + szkoła norweska. Allen (6-krotny mistrz świata Ironmana) zbudował swój sukces na ekstremalnie niskiej intensywności bazowej — trenował miesiącami w Z2, aż jego tempo na progu urosło o 40 sek/km przy tym samym tętnie. Norweska szkoła (brothers Iden/Blummenfelt) dodaje do tego precyzyjną pracę na dokładnym progu LT2 przez długie interwały. Daniels pracuje tu jako kalibracja temp. Seiler jako sanity check proporcji między trzema dyscyplinami. Elementy Canovy w ostatnich 6 tygodniach przed każdym celem A — progresywne long runy przed maratonem, race-specific brick sessions przed Ironmanem. Canova jako taktyczne narzędzie, nie jako filozofia roku.

Zaawansowany z wieloletnią bazą: → Pełny system wszystkich trzech szkół. Daniels dla precyzji temp. Seiler dla proporcji (w fazie bazowej 85% LIT, 15% HIT). Canovy progresywne long runy 28–30 km z ostatnimi 10 km w tempie docelowym startu — to jest strefa, w której buduje się tempo startowe. Canovy „blocki” wchodzą dopiero w szczycie sezonu, nie cały czas.

Trzy różne poziomy. Trzy różne kombinacje. Zero kopiuj-wklej.


Czego w żadnej z nich nie ma

Wszystkie trzy szkoły — Daniels, Seiler, Canova — mówią o bodźcu. Żadna nie traktuje regeneracji jako planowanej zmiennej, tylko jako tła, które „jakoś się dzieje”.

A to właśnie tam większość amatorów traci sezon. Nie na złych tempach — na tym, że bodziec jest dobry, a odbudowa przypadkowa.

Czwartą warstwę biorę od Joe Friela — autora „Biblii triatlonisty”, współtwórcy TrainingPeaks i twórcy modelu stref liczonych z tętna progowego, tego samego, na którym stoi mój kalkulator stref. Friel jako pierwszy tak konsekwentnie powiedział rzecz prostą: plan bez zaplanowanej regeneracji to nie plan, tylko lista życzeń.

W praktyce ta warstwa to cztery rzeczy, które da się zmierzyć:

  • Sen — realna długość, nie deklarowana. To tam zachodzi adaptacja, którą wywołał trening (rozpisałem to osobno).
  • Trend HRV — nie pojedynczy odczyt, tylko kierunek z tygodnia. Spadek utrzymujący się kilka dni to sygnał do zdjęcia nogi z gazu, nie do dokręcania.
  • Biomarkery, które realnie limitują — przede wszystkim ferrytyna i witamina D. Przy niedoborze żelaza żaden plan nie zadziała, choćby był idealnie rozpisany. To badanie krwi, nie domysł.
  • Periodyzacja obciążeń — tygodnie budujące i tygodnie odciążające rozpisane z góry, a nie dokładane wtedy, gdy zawodnik już się rozsypał.

Dlatego mój system to cztery warstwy:

  1. Tempa — z Danielsa (precyzja)
  2. Proporcje — z Seilera (80/20)
  3. Specyficzność — z Canovy (dla zaawansowanych, na 6 tygodni przed zawodami)
  4. Periodyzacja i regeneracja — z Friela (strefy z progu, HRV, sen, cykle odciążające)

Pierwsze trzy warstwy budują bodziec. Czwarta decyduje o tym, czy ten bodziec zamieni się w formę, czy w zmęczenie.


Jak to zmierzyć u siebie

Pierwszy krok: wynik zawodów. Bez tego nie policzysz VDOT. Jeśli nie masz — bieg kontrolny na 5 km (testowo, pełny wysiłek) albo test Coopera (12 minut na max dystans).

Drugi krok: test progowy. U mnie 30 minut biegu na maksa — średnie tętno z ostatnich 20 minut to Twój próg. Powtarzam go co jakiś czas, gdy zmienia się forma. Bez tego operujesz na założeniach.

Trzeci krok: ewaluacja bazowa. HRV poranne (Oura, Garmin, albo prosta aplikacja HRV4Training). Sen (godziny + jakość). Tętno spoczynkowe. To jest Twoje biologiczne dashboard.

Czwarty krok: konstrukcja planu. Daniels dla temp. Seiler dla proporcji. Canova dla 6 ostatnich tygodni przed celem (jeśli jesteś gotowy). Friel dla periodyzacji i regeneracji — czyli dla wszystkiego pomiędzy jednostkami.

FAQ

Co to jest VDOT Danielsa? To jedna liczba, od ok. 30 u początkujących do ok. 85 u elitarnego maratończyka, obliczana z najnowszego wyniku zawodów. Z niej wyliczasz pełny zestaw temp treningowych E, M, T, I i R.

Na czym polega trening polaryzowany 80/20 Seilera? Ok. 80% czasu treningowego spędzasz poniżej pierwszego progu (LT1), ok. 5% między progami i 15–20% powyżej LT2. Łatwe ma być naprawdę łatwe, ciężkie naprawdę ciężkie, a środek minimalizujesz.

Czy metoda Canovy jest dla amatora? Bloki Canovy wymagają ogromnej bazy, więc są dla elity i zaawansowanych amatorów. Elementy Canovy, jak progresywne długie biegi i tempa specyficzne przed zawodami, wchodzą dopiero po solidnych 3 latach pracy z Danielsem.

Dlaczego nie trenować według procentów HRmax? HRmax ze wzoru „220 minus wiek” może mylić się do ±15 uderzeń, nie mówi nic o progach, a tętno dryfuje w trakcie sesji. Dlatego Daniels każe trenować na tempo, nie na tętno.

Od czego zacząć trening według tych szkół? Od wyniku zawodów do policzenia VDOT (albo biegu kontrolnego na 5 km czy testu Coopera) i od testu progowego: 30 minut biegu na maksa, gdzie średnie tętno z ostatnich 20 minut to Twój próg.


Chcesz system, nie przypadek?

Prowadzę małą grupę ambitnych zawodników — biegaczy, triatlonistów, kolarzy — stacjonarnie w Elblągu i zdalnie, jako trener biegania online. Każdy dostaje plan zbudowany z wszystkich czterech warstw. Test progowy, gdy zmienia się forma, VDOT po każdym starcie, korekta planu co tydzień.

Nie przyjmuję każdego. Nie obiecuję „każdy może” — nie każdy może. Obiecuję jedno: jeśli wchodzisz w system, przez 12 miesięcy zobaczysz wynik, którego nie spodziewałeś się.

Umów rozmowę →

Więcej o testach laboratoryjnych: Test Żołądzia z laktatem.

Ciało nie kłamie. Dane nie kłamią. System, nie przypadek.

— Krzysztof

Źródła

  1. Seiler S. What is best practice for training intensity and duration distribution in endurance athletes? Int J Sports Physiol Perform, 2010
  2. Seiler S i in. Adaptations to aerobic interval training: interactive effects of exercise intensity and total work duration (4 × 8 min vs 4 × 4 i 4 × 16 min). Scand J Med Sci Sports, 2013
  3. Stöggl T, Sperlich B. Polarized training has greater impact on key endurance variables than threshold, high intensity, or high volume training. Front Physiol, 2014
  4. Friel J. Recovery Week Design — joefrieltraining.com
K

O autorze

Krzysztof Kluge

Head coach i założyciel Kluge Team. Prowadzi triatlonistów, biegaczy, kolarzy i pływaków — stacjonarnie w Elblągu i zdalnie w całej Polsce. Strefy treningowe wyznacza z testu progu, nie z procentów tętna maksymalnego, a każdą sesję analizuje interwał po interwale w Intervals.icu i koryguje plan co tydzień.

Na Castle Triathlon Malbork w 2018 roku ukończył pełny dystans na trzecim miejscu OPEN — był to jego debiut i jedyny start na tej odległości.

Chcesz pracować ze mną?

Mała grupa zawodników, długofalowe prowadzenie, system z 4 warstw.

Umów rozmowę →